
Na zdjęciu całość zakupów, są to:
Pomadka Miss Sporty Perfect Color Lipstick numer 053, odcień: Watch Out!
Korektor Bell MultiMineral, numer 1
Maskara Wibo Extreme Lashes
Isana odżywka nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych
Isana krem do rąk masło Shea & kakao
2x lakier Butterfly Single o numerach 413 - nude i 322 - mięta
Metalowe malutkie pudełeczko i gumka do włosów bez metalowych elementów z chińskiego sklepu :D
Najbardziej ciekawi mnie odżywka Isany, wydaje mi się że planowana nowa seria właśnie została wypuszczona na polski rynek, bo wcześniej nie widziałam akurat tej. Po wycofaniu odżywki z olejkiem Babassu, do rossmanów trafiły 3 nowe odżywki [z kompleksem witaminowym w kremowym opakowaniu, z filtrem UV w czerwonym i różowa nie pamiętam z czym ] . Niebieska którą widzicie na zdjęciu jest więc nowym dzieckiem Rossmana i bez wahania przejdę do testowania, bo jestem mega ciekawa co tam się w niej kryje ;>
Czerwona pomadka, to coś co każda kobieta powinna mieć w swojej kosmetyczce. Ta od Miss Sporty genialnie pachnie i ma bardzo ładny odcień, bez żadnych błyszczących drobinek, których nie cierpię w szminkach :) Zobaczymy jak będzie się sprawować.
Tusz zbiera bardzo pozytywne opinie na blogach i wizażu, ten który miałam do tej pory okazał się totalnym bublem i czekałam tylko na to aż w końcu zaschnie albo się skończy albo cokolwiek :D Kiedyś na pewno o nim napiszę ;)
Krem, no cóż każdy wie po co jest. Wcześniej miałam Isanę oliwkową, teraz przyszła pora na kakao i shea. Przyciągnął mnie genialny zapach :)
Za jakiś czas pewnie dodam jakieś recenzje, jak już zdążę troszeczkę poużywać nowych 'fantów'
A tym czasem pozdrawiam wszystkich serdecznie :) Czy u Was też napadało tyle śniegu? Rano jak wstałam doznałam szoku, a potem prawie utonęłam w kałużach na mieście ;/